.
Mija czas, goni nas, mnie, Ciebie, ich. Liście fruwają po drodze, wiatr ma dużo do powiedzenia.
Przeszkadza Ci to?
Gdzieżby ! Fajnie jest. W kolumnach gra Mirek. Jeszcze pachnę Jego koncertem. Geniusz charyzmy głosu daje siłę. Tęsknotę? Też. Przecież słuchając piosenek o miłości, tej jedynej, pachnącej drżącą emocją można zatęsknić, ponieść się wyobraźni. Spotykasz aż tak obojętnych?
Zdarzają się. Upośledzeni ślepotą, głusi też.
Nie mierzysz za szeroko?
Oczywiście. Nadrabiam przestrzenią. Tę zaś pokonuję cwałem, czasem przystanę.
Koniom woda i sól
Pieśniom miłość i ból...
Każdy wybiera sobie sam tempo.
Twoje teraz jest dobre? Od niemal roku jest nie zmienione?
Zmienna czasu. Nie patrzę już na to. Pół roku musiało minąć by nie oglądać się na plecak. Kolejny czas przyspieszył wektorowo i tylko pomógł zrozumieć czym jest ciężka praca, nad Przyjaźnią także, gdzie mogą znajdować się granice nieskończoności wypowiadanych słów.
A te słowa?
Wiesz jak jest. Mimo wszystko potrafię spojrzeć w lustro i uśmiechnąć się co rano do odbicia, i nie tylko rano ! a to już nie lada wyczyn.
Co dalej?
Zbyt często pada to pytanie. Przecież nikt nie zna odpowiedzi.
Rożek księżyca zachodzi za czarny horyzont, a słońce we mgle snuje promieniem pieśń...


dawinka 2011-11-28 skomentuj (1)
.
Zanika prostolinijność.
Poezja między wierszy jest piękna.
Domysły snują romantycy, układając klocki, których nie ma.
W odbiciu wybranych słów, które chce się usłyszeć,
dotyku, który ulatuje z mgłą Gorców,
wzroku, co zmienia chwilę w trwanie.

Tam i teraz, tu i potem.
Mów do mnie rymem, haiku, prozą, jakkolwiek.
Milcz słowem.
Patrz ciepłem.
Szczęściem otaczaj przyjaźń, miłość i zaufanie.




dawinka 2011-08-09 skomentuj (1)

księga gości

2011
listopad
sierpień
maj
2010
listopad
październik
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień


szalka męska
pepegi
kandyd
szklany
gszu
masa
yours

szalka damska
swojanka
tera foto
goga

ku równowadze
czyżyk(?)iewicz
wakacje w Toskanii
dekoracje i nie tylko
haiku
słowem i muzyką
przyroda i nie tylko
Muse
pod baranami
trójka






My japanese name is Yamada (mountain field) Ayumi (walk, deeper meaning: walk your own way)